niedziela, 3 lutego 2013

O kolejnym płynie micelarnym słów kilka

Płyn micelarny do demakijażu, Yves Rocher


Cena: 37zł 

Pojemność: 200ml

Od producenta:
Kompleksowy demakijaż twarzy i oczu dzięki działaniu wody zawierającej micele (zmywające makijaż) połączony z efektem rewitalizującym.
Wyjatkowa formuła 3 w 1, która dokładnie oczyszcza twarz z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie podraznia skóry. Polecany do wszystkich rodzajów cery.

Rezultat: skóra w 100% oczyszczona, wyraźnie odmłodzona i zrewitalizowana. Do twarzy, oczu i ust
Produkt testowany pod kontrolą dermatologiczną.
Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z zielonej herbaty, wyciąg z białej herbaty, wyciąg z herbaty z Madagaskaru, woda z rumianku pochodzącego z upraw biologicznych, olejek z róży muszkatołowej.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.


Skład: 

Moja opinia: 

Opakowanie: Poręczna butelka, zamykana na zatrzask. Solidnie wykonana, płyn się nie wylewa :) 


Zapach: Moim zdaniem jak na płyny micelarne zapach jest dość mocny i wyczuwalny, jednak bardzo ładny. Taki właśnie 'herbaciany' ;) 

Działanie: Ciesze się, że produkt ten otrzymałam jako gratis, bo nie jest to kosmetyk wart zakupu. Moim zdaniem płyn micelarny za taką cenę powinien radzić sobie z każdym makijażem bez większych problemów. Niestety ten produkt nie spełnia obietnic producenta. Płyn nie radzi sobie ze zmyciem zwykłego tuszu do rzęs, co jest kompletną klapą... Muszę wylać sporo na wacik i trzymać, trzymać, lekko pocierać żeby się go pozbyć. W dodatku, gdy płyn dostanie się do oczu, podrażnia je i szczypie. Dodam tylko, że jestem osobą która raczej nie ma wrażliwych oczu i większość produktów nie powoduje u mnie takich efektów. Jedyną i największą zaletą jest ładny wygląd poręcznej, zielonej buteleczki oraz śliczny zapach. Uważam, że cena tego produktu nie idzie w parze z jakością i z pewnością nigdy go sama nie zakupię.  

Ocena ogólna: 2/5

Pozdrawiam, Paulina :)


10 komentarzy :

  1. To już kolejna niepochlebna recenzja tego płynu, który jest raczej tonikiem. Ale YR i tak lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię żele pod prysznic i balsamy :)

      Usuń
  2. Gdybym zobaczyła w sklepie pewnie bym kupiła zachęcona opakowaniem... Dobrze wiedzieć, że nie warto, a jeśli już to stosując jako odświeżający tonik o ładnym zapachu... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgodzę sie z toba w 100%- ja jeszcze dodatowo dostałam uczulenia na tę serie ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam go przez krótki czas i jakoś mnie także nie zachwycił.

    Pozdrawiam i obserwuję Koleżankę z Malinowego Klubu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieudany produkt po prostu :P
      Również Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Miałam go przez chwilę i nie był taki zły, choć do moich ulubionych nie należy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie wart takich pieniędzy, są lepsze płyny :)

      Usuń