piątek, 28 września 2012

Piankowe szaleństwo

Post z serii co Agata z Pauliną robią jak się spotkają, czyli zakupy + łakocie :p 

Wszyscy ruszają do Biedronki, poszłyśmy i my! Zakupy nie były obfite, ale promocje kusiły z półki na tyle, że nie mogłyśmy im się oprzeć ;) A oto nasze łupy: 


Po udanych zakupach czas na relaks... Na poobiedni podwieczorek zaserwowałyśmy sobie nietypowy deser, który dla niektórych może być niemałym zaskoczeniem, a mianowicie... Pieczone pianki!! 
Tak, tak... ten pyszny smakołyk, to nie tylko wspomnienie z ognisk na biwaku, łatwo je przygotować w domowym zaciszu:) 
Co potrzebujemy? 
- pianki:P   (w naszym przypadku były to pianki kaczki xD) 
- patyczki np. takie do szaszłyków 
- świeczka/podgrzewacze 

Piankę nabijamy na patyczek i trzymamy nad świeczką, jednakże musimy uważać na to aby nie trzymać jej zbyt blisko ognia, gdyż pianki szybko się palą, hehe:p Najlepiej jest obracać piankę tak jak kurczaka na rożnie, potrzymać tak parę minut aż pianka z zewnątrz stanie się chrupka, a w środku rozpływająca w ustach! Ale to nie koniec :P Wpadłyśmy na pomysł aby połączyć smak rozpływającej słodkiej pianki z gorzką czekoladą (Tesco, 2zł ,85% kakao, polecamy!!).  

A teraz czas na fotorelację z naszym smakołykiem ;) 








Pozdrawiamy A&P :))

33 komentarze :

  1. Jakie smakołyki :D I te zakupowe jak i do jedzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. biedronkowy szał widzę ;p chyba też sobie coś sprawię
    pianki wyglądają świetnie, muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich promocjach nie sposób się skusić ;) A pianki jak najbardziej polecamy ;D

      Usuń
  3. Najlepiej smakują z ogniska z herbatnikami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kiedyś wypróbować takiej wersji ;)

      Usuń
  4. Z ogniska, to jest dopiero smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka wersja domowa, niezależnie od pory roku ;D

      Usuń
    2. Inwencja genialna. Teraz czas już na świeczunie - więc pomysł jest oryginalnie-doskonały :)

      Usuń
  5. mmm ale pyszności, gorąca czekolada, marzę o niej, a zakupy udane ;) obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co zadowolone z zakupów , zobaczymy jak do czasu recenzji się sprawdzać będą ;) A gorąca czekolada na jesienne wieczory świetna :)

      Usuń
  6. Mmm bomba z tymi piankami! Kojarzy mi się to z jedną bajką, gdzie właśnie tam ktoś je piekł często. Smerfy? Nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne skojarzenia :D Możliwe, że to smerfy były :P

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. No akurat to jest tak słodkie, że nie każdemu smakuje ;)

      Usuń
  8. Lubię pianki w każdej postaci ;]
    Niestety na odwyku słodyczowym mogę tylko popatrzeć na Wasze :)
    Ale pamiętam ogromne pianki z Lidla za grosze i ognisko 18-tkowe mojej koleżanki, O mamo, ale się napchałyśmy pieczonymi piankami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ochotę na ten lakier z Eveline :) Ale mam podobny z tej firmy,w ięc nie wiedzę sensu dublować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dublować nie ma co ;) Chociaż niekiedy kusi zakup mimo powtórki :P

      Usuń
  10. Ja sobie sprawiłam odżywkę do rzęs. Teraz trochę żałuję, że nie kupiłam jakiegoś lakieru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz jak się odżywka sprawuje ;) No lakier póki co fajny, niedługo recenzja :D

      Usuń
  11. Ja tych kaczek nie lubię, ale wypróbuję na innych piankach :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają pysznie;-) Nie wiedziałam, że można je tak łatwo w domu zrobić, muszę spróbować:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jakoś sobie radzić, gdy pogoda już nie ta ;)

      Usuń
  13. Zapraszam do wzięcia udziału w maseczkowym miesiącu :) Jako inicjatorka otagowałam wszystkie "moje" dziewczyny. Mam nadzieję, że weźmiesz też udział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na razie maseczek używać nie mogę :( Ale bardzo fajna inicjatywa :)

      Usuń
  14. mmm <3 też chcę takie słodkości :)
    Pamiętaj o zaobserwowaniu naszego bloga bo póki co go nie obserwujesz.
    Musisz być obserwatorem żeby pod koniec naszego konkursu wytypować kogoś kto wygrał. Nawet jeśli będziesz mieć najwięcej komentarzy anie będziesz obserwatorem to nie będziesz brana pod uwage a szkoda bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwe do przygotowania to można wypróbować kiedyś ;)
      Napisałam e-mail do Ciebie w tej sprawie ;]

      Usuń