sobota, 11 października 2014

Moja ulubiona maseczka!

Witajcie!
 

Jeśli odwiedzacie naszego bloga to pewnie wiecie, jak bardzo polubiłam glinki ;) Część z Was łączy się ze mną w tej miłości, a część osób ich unika, bo nie wie co ma z nią zrobić :P Jeśli chcecie to mogę napisać dla Was post o tym jak ja ich używam i z czym je łączę, jednak dziś chcę pokazać Wam świetną gotową maseczkę- zapraszam! 

Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów, Yves Rocher 



Cena: 29,90zł


Pojemność: 100ml


Od producenta:

 Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów to kosmetyk o orientalnym, ciepłym zapachu, wykorzystujący tradycyjny, marokański składnik zwany "płynnym złotem Maroko" - olejek arganowy. Yves Rocher wyselekcjonował olejek arganowy w 100% biologiczny - bez pestycydów, niemodyfikowany genetycznie, pozyskiwany tradycyjnymi metodami. Odżywcze działanie olejku arganowego, wspomaga glinka marokańska o właściwościach oczyszczających i łagodzących. Maseczka po 5 minutach działania zapewnia oczyszczoną, promienną skórę oraz sprężyste, jedwabiście lśniące włosy.

Działanie: 
· odżywia i oczyszcza, skórę twarzy i włosy
· przywraca blask skórze twarzy i włosom


Składniki:
 · olejek arganowy - właściwości odżywcze · glinka marokańska - właściwości oczyszczające i łagodzące · woda różana, wyciąg z kukurydzy 

Rezultaty:
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA TESTAMI:
100% kobiet uważa, że po zastosowaniu Maseczki z glinką marokańską do twarzy i włosów skóra jest milsza w dotyku.*
96% uważa, że skóra jest oczyszczona.*
70% uważa, że włosy wyglądają ładniej i są bardziej jedwabiste.*
*Test satysfakcji przeprowadzony w grupie 27 kobiet w ciągu 4 tygodni stosowania.


Sposób użycia: 
Stosuj Maseczkę z glinką marokańską do twarzy i włosów 1-2 razy w tygodniu na zwilżoną skórę lub mokre włosy, pozostaw na 5 minut, a następnie obficie zmyj wodą.

Skład:


Moja opinia: 

Opakowanie: Odkręcana tubka wykonana z miękkiego plastiku, większa wersja jest chyba zamykana na 'klik'




Zapach: Bardzo przypadł mi do gustu, taki lekko orientalny. Umila mi czas kiedy maseczka jest na twarzy. 

Konsystencja: Taka kremowa, może trochę bardziej rzadka. Niemniej łatwo się ją nakłada i jej wydajność jeśli chodzi o twarz, też jest dość dobra :)



Działanie: Już tytuł zdradza co myślę na temat tej maseczki i nie jest to żart :P U mnie spisuje się ona rewelacyjnie! Jednak pragnę zaznaczyć, że stosuję ją wyłącznie do twarzy. Kiedy nie mam czasu lub chęci na przygotowanie glinki z dodatkami sięgam po nią :) Jak dla mnie jest to najciekawsza i najlepsza maseczka dostępna wśród drogeryjnych półek. Moja cera ją uwielbia :) Po zmyciu twarz jest cudnie oczyszczona, miękka i przyjemna w dotyku. Wygląda na zdrowszą i zrelaksowaną. Jeśli chodzi o podrażnienia u mnie nic takiego nie miało miejsca, ufam jej na tyle, że nakładam ją przed ważnymi imprezami typu wyjście na wesele ;) Jej świetny zapach, także sprawia, że czuję się lepiej, trochę jakbym była w spa! Może nie należy do najtańszych, jednak moim zdaniem jest warta tej ceny. Mój egzemplarz to akurat prezent, który okazał się w 100% trafiony. Myślę, że jest to również dobra alternatywna dla dziewczyn, które są ciekawe działania glinki, ale nie do końca chcą zrobić taką maseczkę same. 
Ja ze swojej strony gorąco polecam! 

Ocena ogólna: 5/5

Dajcie znać w komentarzach czy znacie maseczki YR oraz
 czy chcecie post o moich glinkach :)

Pozdrawiam, Paulina :)

23 komentarze :

  1. Też lubię glinkę, teraz mam czerwoną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja także uwielbiam glinki... tej maski nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Post o glinkach zawsze spoko!
    Dawno nie miałam nic z YR, nie mogę się zebrać do zakupów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio zrobiłam spore zamówienie, choć nie wszystko było dla mnie ;P

      Usuń
  4. bardzo lubię glinki ale pierwszy raz słyszę o tej masce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u mnie mogłaś o niej przeczytać.

      Usuń
  5. mam ją i u mnie totalnie się nie sprawdza :( moja twarz po zmyciu jej jest cała zaczerwieniona i podrażniona :( po kilku podejsciach musiałam ja odstawic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w ogromnym szoku, szkoda, że się nie sprawdziła :(

      Usuń
  6. Z YR jak dotąd używałam tylko peel off. Z chęcią poczytam o glinkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peel off z YR jeszcze nie miałam, może kiedyś ;)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam glinki właśnie, ale myślę że taką maseczką z YR bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tą maseczkę, ale mi niestety nie przypadła do gustu za bardzo. Do włosów jest tragiczna, a na twarzy dla mnie tak se się spisała. I zapach także mi nie odpowiada za bardzo. Męczę ją już bardzo długo, bo średnio mi się chce jej używać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu, ja lubię takie orientalne nuty :P

      Usuń
  9. Nie znam. W ogóle nie miałam żadnych kosmetyków YR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty! Ja co jakiś czas robię u nich większe bądź mniejsze zakupy ;P

      Usuń
    2. Tak wyszło ;d może w końcu się w coś zaopatrzę :)

      Usuń
  10. Miałam, mile wspominam:) teraz mam peeling z tej serii, kiedyś miałam też balsam z tej serii:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling mnie bardzo ciekawi, ale cena jest trochę wysoka :P

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Polecam poszukać w sklepie i powąchać, może się skusisz ;)

      Usuń