sobota, 4 stycznia 2014

Z glinką mi do twarzy

Glinka żółta, Fitomed


Cena: 13zł

Pojemność: 52g

Od producenta: Glinka charakteryzuje się większą zawartością żelaza. Przypomina w swoim działaniu glinkę czerwoną . Stosowana jest w maseczkach oczyszczających do cery tłustej, mieszanej i wrażliwej. Ze względu na swoje zabarwienie wchodzi w skład pudrów antybakteryjnych domowej roboty oraz zawiesin punktowych do cery trądzikowej. 

Moja ocena: 

Opakowanie: Prosty, przezroczysty, zakręcany słoiczek. 



Działanie: Nie mam dużego doświadczenia z glinkami, jednak powiem Wam, że bardzo mi się to spodobało. Żółtą glinkę mieszam z płynem różanym tej samej firmy, dzięki czemu skóra oprócz oczyszczania ulega również nawilżeniu. Po zmyciu, a zmywa się ją całkiem dobrze, moja twarz wygląda świetnie! Skóra jest oczyszczona z nadmiaru sebum, wygląda promiennie i jest bardzo miękka i delikatna w dotyku (może to dziwnie brzmi, ale jednak :P). Chciałabym mieć taką skórę na co dzień :) Nie podrażnia, a wszelkie zaczerwienienia ładnie bledną i się goją. Poza tym jest dość wydajna ;)
 W swojej skromnej kolekcji posiadam jeszcze glinkę Ghassoul, o której napiszę więcej za jakiś czas, niemniej myślę że powiększę swoje zasoby, ponieważ glinki dają u mnie lepsze rezultaty niż zwykłe drogeryjne maseczki ;)

Ogólna ocena: 5/5

Kosmetyk otrzymałam w ramach współpracy z firmą Fitomed. Otrzymanie kosmetyku za darmo nie wpłynęło na moją opinię.    
Żółtą glinkę znajdziecie na stronie:




Pozdrawiam, Paulina :)

14 komentarzy :

  1. Żółtej jeszcze nigdy nie miałam :) Obecnie używam zieloną..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam maseczkę z zieloną glinką i też bardzo lubię :)

      Usuń
  2. ja mam zieloną z Fitomed i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj! przydałaby mi się taka glinka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Miło, że u Ciebie również się sprawdza :)

      Usuń
  5. Glinki lubię ale żółtej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy glinki żółtej, wydaje się ciekawa. Kiedyś na pewno ją wypróbuję, bo uwielbiam maseczki wszelkiego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń